Aktualności

Dzień Ryby – ryba nie jest rzeczą!
2009-12-18

„Badania naukowe dowodzą, że ryby cierpią z powodu strachu i gdy przewidują ból.”   Prof. Andrzej Elżanowski

 

  Tradycyjna kolacja wigilijna okupiona jest cierpieniem milionów niewinnych stworzeń. Siedząc przy wigilijnym stole, mało kto się zastanawia przez co musiała przejść ryba (w Polsce najczęściej jest to karp), zanim znalazła się na talerzu. Ryby są zarzynane milionami, a metody wykorzystywane do ich zabijania są wyjątkowo koszmarne, okrutne, szokujące i odrażające! A ryby, jak wszystkie zwierzęta posiadające system nerwowy odczuwają ból i cierpienie – ich anatomia oraz psychologiczny i biologiczny układ bólowy jest w rzeczywistości praktycznie taki sam jak u ptaków czy innych zwierząt.

„Ludzie wydają się uważać, że ryby nie czują bólu, ponieważ nie krzyczą, ale jest to całkowicie fałszywe przekonanie. Zarówno anatomicznie i psychologicznie, układ bólowy jest praktycznie taki sam u psów, kotów i ludzi” –  stwierdza prof. Andrzej Elżanowski. – „W celu całkowitego zrozumienia, co Świąteczna tradycja oznacza dla tych zwierząt, wyobraźmy sobie źle traktowane i poranione psy wystawione na sprzedaż w zatłoczonych kontenerach”.

 

 Dlatego już od 6 lat, 20 grudnia, nieprzypadkowo tuż przed samymi świętami Bożego Narodzenia, obchodzimy Dzień Ryby, który organizowany jest przez Stowarzyszenie Empatia i Fundację Viva! W tym dniu poprzez rozmaite akcje uliczne organizatorzy obchodów Dnia Ryby starają się uświadomić społeczeństwo, że ryby nie są przedmiotami i również czują ból. Protesty często mają formę marszów milczenia lub happeningów. Data obchodzenia tego dnia w okolicach Wigilii ma nakłonić do myślenia i zastanowienia się nad niehumanitarnym traktowaniem żywych karpi w punktach sprzedaży. Przekaz jest zupełnie prosty. Jak czytamy na stronie jednego z organizatorów – stowarzyszenia Empatia: „Naszym celem jest zmiana potocznego wyobrażenia o nich, uświadomienie, że są delikatnymi i wrażliwymi stworzeniami, którym, wedle słów Ustawy o ochronie zwierząt, również należą się „poszanowanie, ochrona i opieka”. Będziemy przekonywać, że najlepszym sposobem uniknięcia rzezi ryb jest wybór diety wegetariańskiej.”

 

  Na szczęście powoli coś się zmienia w tej materii, m.in. zmieniła się ustawa o ochronie zwierząt (Dziennik Ustaw z 2009r nr 79. poz 668.) Zobacz: www.orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/ustawy/1561_u.htm Wystarczyło dodanie magicznego, drobnego “w tym” i sprzedaż żywych karpi przed Świętami stała się niezgodna z prawem.  Dzięki temu, że karpie zostały objęte ochroną przewidzianą w ustawie dla pozostałych zwierząt kręgowych oznacza to w praktyce, że  tak samo jak innych zwierząt kręgowych, nie wolno karpi zabijać na terenie sklepu, przewozić bez dostępu do tlenu (w przypadku karpi - tlenu zawartego w wodzie), sprzedawać w plastikowych torebkach lub do wiaderek, koszyków itp., a także dokonywać samodzielnie ich uboju w domu.

 

W tym roku, w ostatni weekend przed świętami Fundacja Viva! będzie zachęcać warszawiaków do refleksji stawiając im pytanie: „Czy ryby rosną na drzewach?” Przewrotnie zawiesi kolorowe ryby – jak bombki – na jednym z drzew przy Rotundzie. To pytanie do przechodniów: „czy z tym obrazkiem wszystko jest ok.? Czy ryby to rosnące na drzewach owoce, niezdolne do odczuwania czegokolwiek, czy też czujące ból, myślące, inteligentne zwierzęta, którym winni jesteśmy szacunek? Czy warto skazywać je na cierpienie w trakcie Świąt?”

 

  Wszyscy chętni do współuczestniczenia (również wykonania własnych rybnych zawieszek) powinni pojawić się w sobotę, 19 grudnia, w Warszawie pod Rotundą o godz. 12.00. Z kolei w Krakowie możesz świętować bezkrwawe Święta, m.in. przyłączając się do Happeningu: Spotkanie 19 grudnia, godz. 15.00, pod pomnikiem Adama Mickiewicza.

 

Linki:
www.krwaweswieta.pl
www.empatia.pl/str.php?dz=45


Katarzyna Biernacka (Prezes Stowarzyszenia Empatia) - Dać głos żywej rybie.. czytaj więcej


"Oto z Laponii najnowsze są wieści, w tradycji polskiej się w głowie nie mieści, że święty Mikołaj od dzisiaj zabrania powszechnego karpia dekapitowania..." posłuchaj kolędy.