Sylwetki wegetarian

Pitagoras
2008-06-04

ilustracja

 

    Pitagoras - Wielki  propagator wegetarianizmu
    „Wszystko to, co człowiek zwierzęciu wyrządził, spadnie z powrotem     na człowieka.”

 



Gdy pytano go o to, czy jest mądry, odpowiadał: „Nie, jestem jedynie miłośnikiem mądrości” , podkreślając, że mądrość jest rzeczą boską, a jedynie jej umiłowanie jest dostępne ludziom. Uważał, że zabijając i zjadając zwierzęta, pozbawiamy życia istoty własnego rodzaju, nawet byłych przyjaciół czy krewnych, dlatego gorąco zalecał wegetarianizm. Nauczał, że nie należy ranić ani zabijać rosnących i owocujących roślin ani nieszkodliwych zwierząt. Sam unikał kontaktu z kucharzami i myśliwymi, uważał ich bowiem za nieczystych. Podobno potrafił rozmawiać ze zwierzętami. Jak niesie legenda, udało mu się m.in. przekonać niedźwiedzia, który terroryzował całą krainę, żeby przestał atakować ludzi. Pitagoras był przekonany, że „tak długo jak człowiek będzie zabijał zwierzęta, ludzie będą zabijali się nawzajem. W istocie, ten kto zabija i zadaje ból, nie zazna radości i miłości”. 

Pitagoras – grecki filozof, matematyk i mistyk


Był twórcą nowego systemu moralności i propagatorem nowego modelu życia i postępowania. Zasłynął jako mędrzec i wielki nauczyciel. Był pierwszym, który użył określenia filozofia w rozumieniu umiłowania Poznania, miłości Mądrości. Siebie samego nazwał filozofem, czyli miłośnikiem mądrości. Żył w VI wieku p.n.e. Działał na południu dzisiejszych Włoch, z dala od innych filozofów, żyjących na półwyspie greckim i wokół niego. Wtedy to oprócz niego pojawili się na ziemi, tak wielkie osobowości jak Gautama Budda, Zaratusztra, Konfucjusz czy Lao–cy. Pitagoras stworzył system poglądów, które później nazwano pitagoreizmem. To o nim, Pytia (wieszczka i kapłanka Apollona w Delfach) powiedziała, że jest „najmędrszym ze wszystkich Greków”. Jego ojcem był Mnezarch (Mnesarchos) z wyspy Samos, a matką Parthenis z rodu Ankajosa, założyciela Samos. W owym czasie wyspa Samos była wschodnią kolonią jońską, położoną około 40 kilometrów na północny zachód od Miletu.

 

Już od najmłodszych lat, Pitagoras wzbudzał powszechny podziw i szacunek. W każdej sytuacji zachowywał spokój i umiar. Podobno miał złote biodro i pewnie m.in. dlatego przypisywano mu cechy nadprzyrodzone i boskie pochodzenie. Miał w sobie coś bardzo szlachetnego. Był wzorem wszelkich cnót. Miał niezwykłą charyzmę. Doskonale rozwinął zdolności widzenia, słyszenia i pojmowania. Podobno dysponował nadludzką wiedzą i możliwościami, dzięki którym zdolny był przenikać bariery czasu i przestrzeni – mógł przebywać jednocześnie w kilku, odległych od siebie miejscach (potwierdzali to liczni świadkowie). Badał naturę ludzi i rozpoznawał kto jaki jest, na podstawie znaków, które w nich dostrzegał, m.in. na podstawie rysów twarzy, ogólnego zachowania, używania języka itp. Pitagoras nie ujawniał swoich emocji. Tak doskonale panował nad sobą, że nikt go nigdy nie widział „ani śmiejącego się ani płaczącego”. Był starszy tylko o jedno pokolenie od Heraklita i Parmenidesa, a równy wiekiem uczniom Talesa z Miletu.

 

Podróże kształcą

 

W wieku osiemnastu lat, Pitagoras odziany w purpurę, pojawił się na igrzyskach 48. olimpiady. Jest tak dobry, że zwycięża we wszystkich konkurencjach walki pięściarskiej i zdobywa bezcenną gałązkę oliwną. Następnie wyrusza w długie podróże, które zajmują mu ponad 40-ci lat. Kilka lat spędza w towarzystwie Talesa i jego ucznia Anaksymandra w pobliskiej Jonii. W Syrii przebywa pośród fenickich mędrców i zgłębia ich wiedzę. Później odwiedza górę Karmel, leżącą w dzisiejszym Libanie i żyje tam w odosobnieniu. Stąd udaje się do Egiptu, gdzie spędza dwadzieścia lat na studiach i zgłębianiu wiedzy tajemnej kapłanów egipskich. Przebywa m.in. w sanktuariach w Memfis, Diospolis, i Heliopolos, gdzie zostaje wtajemniczony w misteria egipskie. Gdy na kraj napadają Persowie, Pitagoras dostaje się do niewoli i trafia do Babilonu. Tam również nie traci czasu, gdzie przez dwanaście lat spędzonych w stolicy Mezopotamii, przyswaja sobie olbrzymią wiedzę skrybów i mędrców babilońskich. Od Arabów, Chaldejczyków i Hebrajczyków uczy się wiedzy o snach. Prawdopodobnie podróżuje także na kontynent azjatycki, do Indii, gdzie zapoznaje się z tamtejszymi systemami filozoficzno – religijnymi. Pełen mądrości, w wieku 56-ciu lat, powraca w swe rodzinne strony na wyspę Samos. Tam jednak rządy sprawuje tyran Polikrates, a ponieważ człowiekowi „miłującemu mądrość” nie godzi się żyć w takim państwie, Pitagoras ponownie rusza w drogę. Tym razem na zachód, ku brzegom Wielkiej Grecji, gdzie przybija do brzegu w Sybaris, miasta wszelkich rozkoszy, które cieszy się dużą sławą w całym świecie starożytnym. Decyduje się jednak na sąsiednią Krotonę i tam, w południowej Italii, około 550 roku p.n.e. zakłada szkołę – związek pitagorejski, określany jako „Półkole pitagorejskie”.

 

Szkoła Pitagorasa

 

Pitagoras inicjuje nowe idee religijne, etyczne i polityczne. Jest także kontynuatorem i reformatorem religii orfickiej. Ubiera się w białą, lnianą szatę i używa białej, lnianej pościeli, zamiast owczych skór. Zwyczaj ten przekazuje swoim uczniom. Bogom składa bezkrwawe ofiary w postaci m.in. kadzidła, prosa, placka i miodu. Uprawia filozofię, której celem jest wyrwanie danego nam umysłu „z więzów i kajdan” i przywrócenie mu wolności. Stwarza zupełnie nowy model życia – poświecony wyłącznie filozoficznej kontemplacji – jako życia doskonałego i szczęśliwego. Nie przeszkadza to jednak w założeniu rodziny – sam Pitagoras miał żonę i liczne, bardzo uzdolnione potomstwo. Od członków wspólnoty wymagał przestrzegania rozmaitych zasad, m.in. samodyscypliny, posłuszeństwa, umiarkowania, powagi, dyskretnej powściągliwości, łagodności, życzliwości, umiłowania harmonii oraz respektu dla rodziny i ustalonych instytucji. Wiedza była ściśle poufna i nie wolno jej było przekazywać osobom na to nie przygotowanym, czyli niewtajemniczonym. Członkowie bractwa zobowiązani byli do urzeczywistniania harmonii wewnętrznej, zgodnej z wielką, boską harmonią. W tym celu medytowali nad nowym objawieniem, czyli filozofią. Bardzo cenili życie ascetyczne, pobożne i sprawiedliwe.

 

Pitagoras, oprócz sali zgromadzeń w mieście, urządza na wsi podziemną grotę, która staje się jego prawdziwym „domem filozoficznym”. Grota jest symbolem świata pozorów, w którym poruszają się te dusze, które nie dostąpiły światła. Jest również symbolem więzienia ciała i wspomnieniem podziemi, w których Pitagoras uzyskał wtajemniczenia w misteria. Pierwotnie bractwo pitagorejskie ma cechy zarówno sekty religijnej, jak i szkoły filozoficznej oraz klubu politycznego. Dla realizacji swoich celów tworzą obóz polityczny o antydemokratycznych tendencjach. Stowarzyszenie przyciąga światłe umysły i szybko uzyskuje pozycję dominującą. Nauczanie Pitagorasa odnosi tak wielki sukces, że jego uczniowie przejmują władzę polityczną najpierw w Krotonie, a potem, kiedy zakładają ligę krotońską rozciągają niemal absolutną władzę polityczną na wiele miast, w przeważającej części Wielkiej Grecji. W cesarskim Rzymie, za panowania Klaudiusza, religia Pitagorasa ma swój kościół. Z inicjatywy pitagorejczyków - członków koła pitagorejskiego - Sybaris (wspomniane miasto rozkoszy) zostaje zniszczone. W tym celu przesunęli koryto rzeki, by wody mogły zalać i pochłonąć miasto. Po mieście rozkoszy nie pozostaje najmniejszy ślad.

 

Cele związku

 

W samej szkole do V wieku istnieją dwie orientacje: jedna kładzie nacisk na elementy ascetyczno – religijne poglądów mistrza, druga na badania naukowe, które ogniskują się głównie na polu matematyki i astronomii. Głównym celem szkoły nie były jednak badania naukowe, ale prowadzenie określonego typu życia, w stosunku do którego badania naukowe były tylko środkiem. Cele związku były przede wszystkim moralno - etyczne. Ponieważ Pitagoras zabraniał udostępniania wiedzy osobom postronnym, pitagorejczycy pisali niewiele, a jeśli już, to w języku o podwójnym znaczeniu – kodując istotne treści, które objęte były tajemnicą. Wprawdzie religijne i filozoficzne nauczanie Pitagorasa zapisano w doryckich wersetach Hieros Logos („Święty poemat”), to jednak najczęściej wiedza była przekazywana „z ust do ust”. Wszyscy członkowie musieli ćwiczyć pamięć. Każdy pitagorejczyk przed rozpoczęciem nowego dnia, przypominał sobie w najdrobniejszym szczególe, wszystkie wydarzenia dnia poprzedniego: co dokładnie robił, co przeżył, czego się dowiedział itp. Członkowie bractwa używali pewnych znaków np. pentagramu (symbol życia, zdrowia i miłości) jako znaku rozpoznawczego. Wszystkiemu towarzyszyła liturgia ujęta w swoisty „katechizm”, w którym zawarta była nauka o Pitagorasie – bogu, duchu lub odkupicielu, co zstąpił na ziemię, aby objawić prawdziwe nauczanie i czynić cuda. Pitagoras posługiwał się podwójną metodą nauczania. Przemawiając do słuchaczy nauczał ich albo w rozwiniętych wykładach albo za pomocą symboli. Tą drugą metodę bardzo wysoko sobie cenił. Ten, kto nauczył się oddzielić pozór od prawdziwego znaczenia pitagorejskich symboli, osiągał stan oświecenia umysłu, dostrzegał Wielką Harmonię w Miłości i obcował z bóstwem.

 

Obywatelskim obowiązkiem każdego pitagorejczyka było poszanowanie prawa, bo było ono ładem (kosmosem) i zwalczanie bezprawia, bo jest anarchią i nieładem (chaosem). Pitagoras nakazywał, aby zawsze z uszanowaniem mówić i dobrze myśleć o bogach. Modlić się do nich nie mimochodem i niedbale, lecz w zaciszu domowym, poświęciwszy się całkowicie tej czynności. Ponadto oddawać cześć rodzicom i dobroczyńcom. Podkreślał, że rodzicom winni jesteśmy taką wdzięczność jak mógłby być winien zmarły temu, kto przywróciłby go z powrotem do życia. Należy również zwracać wszystkie długi, dotrzymywać słowa danego w dobrej wierze i podporządkowywać się prawom. Uważał, że zabijając i zjadając zwierzęta, pozbawiamy życia istoty własnego rodzaju, nawet byłych przyjaciół czy krewnych, dlatego zalecał wegetarianizm. Nauczał, że nie należy ranić ani zabijać rosnących i owocujących roślin ani nieszkodliwych zwierząt. Sam unikał kontaktu z kucharzami i z myśliwymi, uważał ich bowiem za nieczystych. Za to potrafił rozmawiać ze zwierzętami. Podobno udało mu się m.in. przekonać niedźwiedzia, który terroryzował całą krainę, żeby przestał atakować ludzi.

 

Wiara Pitagorasa i jego uczniów

 

Do wierzeń pitagorejskich należało to, że dusza istnieje oddzielnie od ciała, jest od niego trwalsza i może łączyć się z dowolnym ciałem. Bóg dla Pitagorasa „z ciała podobny jest do światła, a z duszy do prawdy.” Dlatego wszystkim nakazywał dążenie do prawdy, bo tylko prawda, jak mówił, może ludzi uczynić podobnymi do Boga. Pitagoras świadomie i konsekwentnie utożsamiał ziemskie życie ze śmiercią: gra słów sỗma - sễma (ciało – grób). Uważał, że właściwą istotą człowieka jest dusza, która jest nieśmiertelna. Sam dobrze pamiętał swoje wcześniejsze wcielenia i zebrane w nich doświadczenie. Wielu ludziom przypominał ich poprzednie żywoty. Nauczał, że ciało jest więzieniem dla duszy, w które dusza musiała się wcielić za popełnione winy. Zadaniem duszy jest uwolnienie się od zanieczyszczenia cielesnością, bo fakt ucieleśnienia wynika z jej upadku. Dusza wyzwoli się z ciała, gdy się oczyści, a oczyści się wtedy, gdy odpokutuje za swoje winy. Wyzwolone dusze stają się „dajmonami”, duchami półboskimi, które już nie powracają na ten świat. Trafiają do gwiezdnych ogrodów, dusz błogosławionych, gdzieś poza „Mleczną Drogę”. Pitagoras nauczał, że można zapobiegać przyszłemu wcielaniu poprzez praktyki religijne, takie jak na przykład misteria. Misteria miały postać nabożeństw, podczas których pitagorejczycy dążyli do uwolnienia duszy z więzów cielesnych i do połączenia z uniwersalnym duchem świata. Ich zdaniem, wszystkie dusze pochodzą od wielkiej duszy powszechnej, a wyzwolenie od kolejnego wcielenia, stanowi sens i właściwy cel życia.

 

Oryginalność szkoły Pitagorasa polegała m.in. na tym, że zasadniczym środkiem oczyszczania duszy było dla nich uprawianie badań i spekulacji naukowych. Religia oferowała im wybawienie od powtarzających się wcieleń, a filozofia była drogą zbawienia, sposobem oczyszczenia duszy. Stanowiła przygotowanie do śmierci i nieśmiertelności. Pitagoras jako pierwszy nazwał świat kosmosem, czyli ładem. Prowadząc obserwacje astronomiczne doszedł do wniosku, że to, co wznosi się ponad ludzkimi głowami jest sferą idealnego ładu. Wprowadzenie tego boskiego ładu w otaczający nas świat, uważał za naczelne zadanie człowieka. Uważał, że dzięki kontemplowaniu intelektualnie pojmowalnej rzeczywistości boskiego kosmosu, dusze zaczną go bardziej przypominać i uczestniczyć w jego boskości. Sądził, że im lepiej coś poznajemy, tym bardziej się do tego upodabniamy. Dziełem pitagorejczyków jest rewelacyjne – jak na tamte czasy – twierdzenie o obrocie Ziemi dookoła Słońca. Ziemi przypisywali kształt kulisty. Wiedzieli, że Słońce nie jest centrum wszechświata. Przypuszczali, że podobnie jak i inne planety, krąży wokół centralnie położonego ognia, a świat wdycha powietrze pochodzące z otaczającego bezkresu.

 

Muzyka sfer

 

Pitagoras wykładał nowe teorie na temat natury świata i muzyki. Odkrył stosunki matematyczne zachodzące między dźwiękami muzycznymi. Zauważył, że podstawowe odległości muzyczne, znane w jego czasach – oktawa, kwinta i kwarta – dają się wyrazić w formie prostych proporcji między liczbami 1,2,3,4. Doszedł do wniosku, że stosunki liczbowe wyrażają muzyczną harmonię. Harmonia rozciąga się na cały świat i nawet porządek niebios wyraża się przez gamę muzyczną – gwiazdy, harmonijnie przemieszczając się po nieboskłonie, wydają specyficzny dźwięk, który nazywa muzyką sfer niebieskich. Harmonia to udźwiękowienie stosunków liczbowych: gama staje się liczbą, a muzyka matematyką. My nie słyszymy muzyki sfer jedynie dlatego, że dobiega ona naszych uszu od chwili narodzin i po prostu jesteśmy do niej przyzwyczajeni. Jednak słyszał ją Pitagoras. Muzyka i harmonia służą zbliżeniu się do boga. Ład w muzyce staje się dla pitagorejczyków, paradygmatem rozumienia porządku w całym wszechświecie. Poglądy te najprawdopodobniej Pitagoras przejął od Chaldejczyków. W „ Opera quae supersunt” Filona z Aleksandrii czytamy, że znani są oni z tego, iż „mają wyżej niż wszystkie ludy rozwiniętą astronomię i umiejętność stawiania horoskopów. Ustanowili oni harmonię między rzeczami ziemskimi a niebieskimi. Zgodnie z prawami proporcji muzycznych wyjaśniają wszechświat jako doskonałą symfonię wytworzoną dzięki czułemu powinowactwu między jego częściami, spokrewnionymi ze sobą, choć oddzielonymi w przestrzeni.”

 

Pitagoras miał zwyczaj wykonywać określone tańce, które dają ciału zwinność i zdrowie. Śpiewając pieśni lub używając magicznych formuł, leczył chorych i cierpiących. Często powtarzał: „Trzeba wypędzać wszelkimi sposobami, wypalać ogniem i wycinać żelazem z ciała chorobę, z duszy głupotę, z brzucha zbytek, z domu niezgodę, ze wszystkiego zaś nieumiarkowanie.” Napominał wszystkich, by unikali ambicji i żądzy sławy, ponieważ wzbudzają największą zawiść. Tych, którzy się uskarżali na swój los, pouczał: „Skarżysz się, że znosisz krzywdy i niesprawiedliwość... Pamiętaj, że największym nieszczęściem jest je wyrządzać.”

 

Struktura szkoły

 

Wspólnota składała się z trzech kategorii inicjowanych. Spośród uczniów Pitagorasa jedni poświęcali się oglądowi kontemplacyjnemu i nazywani byli czcigodnymi lub filozofami – kontemplatykami. Drudzy kierowali działalnością społeczną i polityczną bractwa, a także udzielali instrukcji członkom trzeciej kategorii - politykom. Politycy zajmowali się sprawami bardziej przyziemnymi i pełnili funkcje wykonawcze. Przystępując do bractwa pitagorejskiego, każdy pretendent zobowiązany był oddać wspólnocie wszystkie swoje dobra. Ten jednak, który był ostatecznie odrzucany, otrzymywał dwa razy tyle dóbr, ile sam do niej wniósł – dostawał w pieniądzach to, czego nie potrafił wziąć w postaci wiedzy. Nauka była wspólnym dobrem, dobrem, z którego wszyscy czerpali i które wszyscy członkowie starali się powiększyć prowadząc wspólne badania i poszukiwania. Własny wkład poszczególnych uczonych był anonimowy, bowiem członkowie związku przypisywali swojemu mistrzowi każde odkrycie naukowe.
 

Kandydatów do wspólnoty Pitagoras sprawdzał, czy są w stanie milczeć i zachować dla siebie to, co usłyszą podczas trwania nauki. Tych, którym udaje się przejść surowe egzaminy wstępne, wdraża do przestrzegania „Reguły” poprzez rygorystyczną edukację cielesną i moralną, obejmującą także oczyszczanie fizyczne, ablucje, rytualne kąpiele i szereg ćwiczeń psychicznych. Wielką „katartyczną” rolę odgrywała muzyka, aromaty, tańce, które harmonizowały i wyzwalały uczucia. Nowicjat trwający trzy lata poprzedzał dopuszczenie do pierwszego stopnia inicjacji. Kandydatom do inicjacji, tzw. akusmatykom udostępniano wyniki, lecz bez dowodów prowadzących do nich. Matematycy mieli dostęp zarówno do wyników jak i dowodów. Część wiedzy przeznaczona była tylko dla wtajemniczonych. W zajęciach mogli uczestniczyć tylko adepci. Pitagoras kierował „matematykami”, uczniami po inicjacji, a Hippiasz, jeden z pierwszych pitagorejczyków, przewodził akusmatykom.

 

Sala, w której odbywała się nauka przedzielona była kotarą na dwie części. Pitagoras znajdował się po jednej stronie, kandydat zaś po drugiej. Kandydaci słyszeli mistrza, ale go nie widzieli. Pitagoras uważał, że powinni ćwiczyć się w słuchaniu, zanim sami zaczną mówić. Kotara miała ogromne znaczenie w życiu pitagorejczyków, bowiem przejście przez nią oznaczało, że próby zakończyły się sukcesem. W zależności od tego, po której stronie kotary się znajdowali, członkowie byli podzieleni na dwie kategorie: na egzoteryków i ezoteryków. Ezoterycy jako jedyni mogą słuchać Pitagorasa i widzieć go jednocześnie. Dopiero po dopuszczeniu do pierwszego stopnia, adepci otrzymywali inicjację w metafizykę matematyczną i w interpretację symboli, których poznanie czyniło ich wreszcie „widzącymi”.

 

Liczba istotą wszystkich rzeczy

 

Pitagoras uważany jest także za „ojca” numerologii. Sam miał olbrzymi dar prognozowania przyszłości, a wszystko, co przepowiedział, podobno zawsze się sprawdzało. Przepowiadał zdarzenia z Liczb (prognosis). Była to forma sztuki wieszczej, którą uważał za najszlachetniejszą z racji jej związków z „liczbami boskimi”. „Liczba jest istotą wszystkich rzeczy” – mawiał. Uważał, że podstawowymi składnikami świata są liczby i proporcje. W związku z tym, wiedzy o świecie dał podstawę numeryczną. Zajmował się badaniem „liczb samych w sobie”. Dzięki niemu powstała arytmetyka, nauka o liczbach, którą odróżniał od logistyki, czyli sztuki czystego rachowania. Dokonał pierwszej klasyfikacji liczb, dzieląc liczby całkowite na dwie kategorie: na parzyste i nieparzyste, na te, które są podzielne przez dwa i które nie są. Parzyste i nieparzyste tworzą razem jedność, a jedność tworzy liczbę, która jest źródłem wszystkich rzeczy. Na podstawie liczb tworzy także figury geometryczne. Studia Pitagorasa nad geometrią były jedynie małą cząstką szerszej wizji świata i kosmosu, w której podstawowy porządek wszystkich rzeczy określała matematyka. Wszystko, twierdził, jest określone przez liczby - rzeczy są odbiciami liczb, a każdej z nich przypisana jest konkretna liczba np. sprawiedliwość to 4, a małżeństwo to 5. Liczby różnią się, jedynka stoi ponad liczbami i stanowi ich źródło: 1 to punkt, 2 to linia, 3 – powierzchnia, 4 to bryła, ciało geometryczne, 5 – to własności ciał fizycznych, zwłaszcza barwa, 6 – życie, 7 – duch, 8 – miłość, 9 – roztropność, 10 – jest liczbą świętą i oznacza doskonałość wszechświata.

 

Liczby pojmował jako symboliczne znaki, służące do wyrażenia prawd filozoficznych. Dla niego i dla jego uczniów „cały wszechświat był liczbą”. Liczba stanowi wieczną esencję rzeczywistości – jest zarówno materią jak i sensem kosmosu. To realna siła w przyrodzie, rzecz pierwsza w całej naturze. Liczby całkowite mają za zadanie wyrażać świat i jego harmonię. W naturze Pitagoras dopatrywał się dualizmu. Spośród przeciwieństw dobrymi nazywał: monadę, światło, to, co prawe, równe, stabilne i proste, a złymi: dyadę, ciemność, to, co lewe, nierówne, poruszające się i poruszane. Zestawił także wykaz dziesięciu najważniejszych przeciwieństw, dziesięciu zasad, które rządzą ludzkimi sprawami. Są to: granica i bezkres, parzyste i nieparzyste, jedność i mnogość, kierunek w prawo i w lewo, pierwiastek męski i żeński, spokój i ruch, linia prosta i krzywa, światło i ciemność, dobro i zło, kwadrat i figura podłużna. Mistrzowi i jego uczniom zawdzięczamy wiele pierwszych odkryć i dowodów matematycznych, geometrycznych, astronomicznych m.in. tabliczkę mnożenia, system dziesiętny, teoremat kwadratury koła. Wykazali na przykład, że suma wszystkich kątów w trójkącie zawsze wynosi 180 stopni. Sam Mistrz przeprowadził dowód twierdzenia zwanego dzisiaj twierdzeniem Pitagorasa, które głosi, że w trójkącie prostokątnym, suma kwadratów przyprostokątnych jest równa kwadratowi przeciwprostokątnej (a² + b² = c²). Odkrywa niewspółmierność boku i przekątnej kwadratu. Wprowadza pojęcie podobieństwa figur oraz idee przeprowadzania systematycznych dowodów w geometrii. Bada koło, wielościany foremne i kulę.

 

Przyjaciel drugim ja

 

„Wymyśla” także słowo przyjaźń. Zapytany o to, kim jest przyjaciel, odpowiedział: „Ten, który jest drugim ja, tak jak 220 i 284”. Dwie liczby są zaprzyjaźnione, jeżeli każda z nich jest sumą wszystkiego, co dzieli tą drugą. Dzielniki 220 to: 1,2,4,5,10,11,20,22,44,55,110 – ich suma to 284; dzielniki 284 to: 1,2,4,71,142 – ich suma to 220. Pitagorejczycy przywiązywali wielką wagę do przyjaźni, która przybierała u nich formę pośrednią między uczuciami takimi jak przyjaźń i miłość. Było to pełne czułości koleżeństwo, w którym nawet poniesienie ofiary z życia dla przyjaciela było czymś zupełnie naturalnym. We wspólnocie pitagorejskiej istniała ścisła reguła nakazująca wzajemną pomoc wiążącą wszystkich członków Bractwa. Zasada ta wypływała z generalnego obowiązku miłosierdzia i miłości powszechnej. Zachowała się historia o pewnym pitagorejczyku, który odbywszy długą podróż, popadł w ciężką chorobę i w końcu umarł u pewnego oberżysty, który skutkiem tej jego choroby poniósł znaczne wydatki i miał przez niego mnóstwo kłopotu. Pitagorejczyk przed śmiercią zdążył narysować na tabliczce pewien symbol i powiedział oberżyście, by ten wywiesił ją na drzwiach. Oberżysta nie omieszkał tego zrobić. Kiedy po upływie czasu przechodził tamtędy jakiś pitagorejczyk, który gdy dowiedział się od oberżysty imienia, tego, kto narysował symbol – hojnie i z naddatkiem zwrócił mu wszelkie poniesione koszta.

 

Spisek przeciwko wspólnocie Pitagorasa

 

Arystokratyczny charakter działalności Pitagorasa i jego szkoły, a także coraz szersze kręgi wpływów, jakie zataczali, doprowadziły w końcu do wypędzenia pitagorejczyków z Italii i rozproszenia ich po całej Grecji. Około roku 500 p.n.e. zorganizowano przeciwko nim rewoltę. Prawdopodobnie było to podczas nieobecności Pitagorasa, który w tym czasie pielęgnował swojego umierającego nauczyciela, Syryjczyka Ferekydesa. Inicjatorem spisku był Kylon – wysoko urodzony, bogaty i wpływowy obywatel Krotony. Podobno bardzo chciał uczestniczyć w życiu pitagorejskim, ale ze względu na szereg negatywnych cech jego charakteru, Pitagoras go odrzucił. Kylon zaprzysiągł zemstę i skrupulatnie przygotował plan zamachu. Gdy pitagorejczycy zgromadzili się na naradę w Krotonie, w domu Milona, Kylon wraz z przyjaciółmi podpala dom. W efekcie spalili niemal wszystkich pitagorejczyków. Z pożaru uratowało się tylko dwóch: Archippos i Lysis.

 

Ponieważ zbrodnia zostaje przemilczana przez mieszkańców Krotony, pitagorejczycy zaprzestają swojej działalności. Pitagoras ucieka do Metapontu, około 130 kilometrów na północ i tam umiera. Rozkwit naukowy szkoły przypadł na przełom V i IV wieku. W tym czasie wybitnymi członkami byli Archytas z Tarentu i Timaios z Lokri, których Platon odwiedzał we Włoszech. Pod koniec V wieku Filolaos i Eurytas przenieśli naukę Pitagorasa do Grecji i założyli związek w Tebach, a jeden z ich uczniów, Ksenofilos, założył szkołę w Atenach. W tym okresie szkoła pitagorejska brała czynny udział w ruchu naukowym wraz ze szkołą Anaksagora i Demokryta, a potem Platona i Arystotelesa. Szkoła Pitagorasa przetrwała 150 lat i liczyła w sumie 218 pitagorejczyków, w tym również, co najmniej siedemnaście kobiet. Sam Pitagoras przewodniczył swojej szkole przez trzydzieści dziewięć lat. Cała jego doktryna i działalność jego uczniów, wywarły silny wpływ na późniejszą filozofię. Dla filozofów pitagorejskich był nauczycielem i twórcą określonej wizji świata, ale dla wielu był kimś dużo ważniejszym, mistrzem i prorokiem nowej wiary, zesłanym zbawicielem, tym, który odkrył przed ludźmi drogę szczęścia i zbawienia duszy. Z całą pewnością matematyka i rozprawy o duszy stworzone przez jego szkołę wywarły duży wpływ na żyjącego ponad sto lat później Platona. Doktryna pitagorejska podbiła także judaizm. To dzięki niej, zrodziła się Kabała i Hermetyzm.

 

Złote sentencje Pitagorasa:


 

• Ideałem możemy się tylko stawać, by mimo to nigdy się nim nie stać.
• Istnieje źródło dobra, które stworzyło porządek, światło i człowieka – i źródło   zła, które stworzyło chaos, ciemność i kobietę.
• Każde twierdzenie filozofa daje się zbić z taką samą łatwością, z jaką można go dowieść, nie wykluczając powyższego twierdzenia.
• Kto mówi, sieje, kto słucha, zbiera.
• Kto zatraca się w cierpieniu nie może być człowiekiem wolnym.
• Liczba jest istotą wszystkich rzeczy.
• Milcz, albo powiedz coś takiego, co jest lepszym od milczenia.
• Musisz sam sobie zaufać, aby zaufali ci inni.
• Muzyka budzi w sercu pragnienie dobrych czynów.
• Najkrótsze wyrazy "tak" i "nie" wymagają najdłuższego zastanowienia.
• Naprawdę poznajemy człowieka dopiero po jego śmierci.
• Natura jest wszędzie taka sama.
• Naucz się śmiać z siebie, abyś się uśmiechnął do innych.
• Nawet bogowie zazdroszczą temu, kto zmysły swe ujarzmił jak dobry woźnica rumaki.
• Nic w nadmiarze.
• Nie można iść w różnych kierunkach jednocześnie.
• Nie wyrażaj małej rzeczy w wielu słowach, lecz rzecz wielką w niewielu.
• Oszczędzaj łez swoim dzieciom, aby miały czym płakać nad twoją trumną.
• Skarżysz się, że znosisz krzywdy i niesprawiedliwość... Pamiętaj, że największym nieszczęściem jest je wyrządzać.
• Tak długo jak człowiek będzie zabijał zwierzęta, ludzie będą zabijali się nawzajem. W istocie, ten kto zabija i zadaje ból, nie zazna radości i miłości.
• Trudno jest iść przez życie wieloma drogami jednocześnie.
• U przyjaciół wszystko jest wspólne.
• Wszystko to, co człowiek zwierzęciu wyrządził, spadnie z powrotem na człowieka.
• Wychwalanie siebie pozostaw innym.
• Zły język zdradza złe serce.
• Tak postępuj z przyjaciółmi, aby nie stali się nieprzyjaciółmi, a z nieprzyjaciółmi tak, żeby jak  najprędzej stali się tobie przyjaciółmi.

Diana Dziworska

 

Bibliografia:


„Żywoty Pitagorasa” Porfiriusz * Jamblich * Anonim, Wyd. EPSILON, Wrocław 1993.
„Pięćdziesięciu wielkich filozofów” Diane Collinson, Wyd. Zysk i S-ka, Poznań 1997.
„Historia filozofii” Władysław Tatarkiewicz, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa 1999.
„Oksfordzki słownik filozoficzny” Simon Blackburn, Wyd. Książka i Wiedza, Warszawa, 1997.
Sentencje: http://pl.wikiquote.org/wiki/Pitagoras