Tofu z kapustą stożkową
Zupa krem z czerwonej soczewicy z mlekiem kokosowym
Ziemniaki w majonezie
Buraki smażoneArtykuły
Kuchnia Green Way’a bazuje nie tylko na tradycjach europejskich. Filozofią firmy jest oferowanie najciekawszych wegetariańskich dań z różnych zakątków kulturowych, na przykład z Indii, Meksyku czy krajów arabskich. Większość osób regularnie stołujących się w Green Way’u ma swoje ulubione dania.
Osobiście jestem wielką zwolenniczką zup! Bo czyż można wyobrazić sobie coś lepszego niż talerz dobrej, wyśmienicie pachnącej zupy? Dla mnie odpowiedź jest prosta! Zupa to królowa wszystkich dań. Jest pyszna, lekkostrawna i pożywna. Zaspakaja głód, a przy tym jest bardzo zdrowa. Na szczęście większość Polaków lubi zupy. Być może wynika to z naszych regionalnych uwarunkowań i tradycji. Przecież dla większości Polaków obiad zaczyna się właśnie od niej. Zasada ta ma też swoje odzwierciedlenie w Green Way’u. Wielu klientów przychodzi na zupę dnia. Wtajemniczeni dobrze wiedzą, że codziennie jest inna propozycja. Raz może to być kapuśniak, innego dnia krupnik.
Jak sięgam pamięcią, w Green Way’u kosztowałam więcej niż tuzin zup. Były wśród nich: zupa jarzynowa, pieczarkowa, pomidorowa, porowa, ogórkowa, koperkowa, kalafiorowa, szczawiowa, fasolowa, grochowa, wiosenna, zielona, barszcz z botwinki, barszcz biały, barszcz ukraiński i wiele innych. Kwestia szczęścia na którą się trafi. Każdego dnia można liczyć na zupę z soczewicy. To stała propozycja w menu. W okresie wiosenno – letnim podobnie jest z chłodnikiem litewskim, który cieszy się wyjątkowym powodzeniem. Nic zresztą dziwnego. Ta pyszna warzywna zupa serwowana na zimno jest rzeczywiście fantastyczna. Trudno, bowiem o lżejszy, a zarazem tak pożywny posiłek w upalny dzień.
Jeśli chodzi o dania główne, w ofercie Green Way’a zawsze można znaleźć:
-
Gulasz meksykański
-
Koftę indyjską
-
Samosy
-
Enchilades
-
Tort warzywny
-
Pierożki aromatyczne
-
Krokiet z kapustą i grzybami
-
Zapiekankę makaronową
-
Kotlety sojowe
-
Kotlety warzywne
-
Naleśniki ( w wariancie na słodko i ostro)
-
Ponadto, w zależności od sezonu, oferta poszerza się o inne znakomite dania, takie jak: warzywa curry, pakorę, falafle, kluski szpinakowe, bazyliszki, quiche warzywny, quiche z fasolką szparagową, vege szaszłyk, czy szparagi.
Mając oczywiście własne preferencje i ulubione smaki, postanowiłam sprawdzić, które dania cieszą się największą popularnością i czy pokrywa się to z moimi wyborami. Okazało się, że pierożki aromatyczne, samosy, kofta indyjska, enchilades i tort warzywny to ulubione dania gości Green Way’a. Wśród napojów zdecydowany prym wiodą sok z brzozy i sok z marchwi. Wśród ciast – ciastko marchwiowo bakaliowe. Ale po kolei.
Pierożki aromatyczne
są prawdziwym rarytasem, co wcale mnie nie zaskoczyło. Jak wielu bywalców tej sieci, ja również należę do zagorzałych fanów pierożków aromatycznych. Zawsze wydawało mi się, że pierogi to nasze słowiańskie danie, stosunkowo mało znane w innych regionach. Nic bardziej mylnego. Ich geneza wywodzi się najprawdopodobniej z Chin, a pierogi (znane jako perogi, perogy, piroghi, pirogi, piroshki, pirozhki, pyrohy, pielmieni, piroggen) podbijają podniebienia smakoszy na całym świecie. Skupmy się na pierożkach aromatycznych. Co w nich jest takiego magicznego? Bo, że są wyjątkowe nie podlega dyskusji. Ostatnio potwierdził to mój znajomy – starszy pan (Niemiec), któremu dane było mieszkać w wielu krajach, niemal na wszystkich kontynentach. Po zjedzeniu porcji pierożków aromatycznych w jednym z barów Green Way’a, natychmiast zamówił kolejną. Z rozmarzeniem w oczach stwierdził, że to najlepszy posiłek, jaki dane mu było zjeść w całym jego długim życiu. Pomyślałam, że może chce mi zrobić przyjemność, ponieważ właśnie to danie mu zarekomendowałam. Kiedy jednak przez następne kilka dni, podczas swojego letniego pobytu w Polsce, nie chciał słyszeć o niczym innym na obiad jak tylko o pierożkach aromatycznych w sosie rozmarynowym… zrozumiałam, że rzeczywiście musi być coś na rzeczy.
Prawdziwym sekretem pierożków aromatycznych jest ich farsz. Ustaliłam, że podstawę nadzienia tych wybornych pierożków stanowi cukinia w połączeniu z innymi warzywami. Ucieszyła mnie ta informacja, bo przecież cukinia to samo zdrowie! Nie dość, że ma wysoką wartość dietetyczną, to zarazem jest niskokaloryczna – 100 g cukinii to zaledwie 15 -16 kcal! Jest kopalnią witamin (A, B1, B2, B3, B6, C K, PP) i składników mineralnych (głównie magnez, potas, wapń i żelazo), a zawarte w niej związki zasadowe odkwaszają organizm i wpływają korzystnie na proces trawienia. Przy okazji nie kumuluje metali ciężkich jest więc naprawdę godna polecenia! Zastanawiałam się, czy to za jej sprawą tak uwielbiam pierożki aromatyczne. Bo może to sprawa rozmarynu (zawartego w sosie), który uważany był za symbol wiernej miłości? Może stąd moje (i nie tylko moje!) rozmiłowanie w tej potrawie? Tak czy inaczej, dla mnie to również numer jeden w ofercie Green Way’a.
Samosy
to także pierogi, ale indyjskie. Oprócz Indii są szczególnie popularne w Bangladeszu, Pakistanie i Nepalu. Na subkontynencie indyjskim najczęściej spotkać je można w kształcie trójkątnym lub czworokątnym. W Green Way’a mają kształt przypominający naszego rodzimego pieroga, tyle, że znacznie większego. To danie podobnie jak pierożki aromatyczne cieszy się dużą popularnością, szczególnie wśród wegan. Samosy serwowane są z sosem indyjskim, surówkami i kiełkami. Aromatycznie przyprawiony kalafior, ziemniaki, marchewka i groszek w połączeniu z kruchym ciastem i oryginalnym sosem tworzą pełne i naprawdę sycące danie. W Green Way’u serwowane są na ciepło, ale wielokrotnie zamawiałam je na wynos (same samosy bez żadnych dodatków) i spożywałam przestudzone. Bardzo mi smakowały – moim zdaniem i w tej wersji są znakomite.
Kofta, enchilades i tort warzywny
Kofta indyjska, czyli indyjskie kulki z białego sera, w Green Way’u podawane są z pełnoziarnistym ryżem lub kaszą gryczaną, łagodnym sosem śmietankowo - pomidorowym, surówkami i kiełkami. Mimo, że na talerzu są tylko trzy kulki i mogłoby się wydawać, że to mało, to i tak jest to danie sycące i naprawdę bardzo smaczne. Krótko mówiąc – godne polecenia. Enchilades z kolei to potrawa rodem z Meksyku. Tortilla z mąki kukurydzianej wypełniona jest grzybami, cebulą i ostrym sosem pomidorowym. Dodatkowo posypana serem i podawana w towarzystwie świeżej sałatki i kiełków. Weganie muszą zastrzec, by serem nie sypać i już mogą się rozkoszować wegańskim naleśnikiem.
Tort warzywny
to rodzaj pełnoziarnistych naleśników przekładanych farszem pomidorowym, porowym i szpinakowym. Wszystko zapieczone serem i podawane z surówkami, natką pietruszki lub kiełkami. W mojej ocenie danie wyjątkowo sycące – może zaspokoić prawdziwie wilczy apetyt. Zdecydowanie będzie dzisiaj moim wyborem, bo pisząc o daniach zielonej drogi nabrałam niezwykłej ochoty na dobry obiad. Może potem skuszę się nawet na ciastko marchwiowe (prawdziwa uczta dla podniebienia!) – choć nie wiem, czy aż tak będę sobie dzisiaj dogadzać. Prawda jest taka, że zamiast pisać o daniach, lepiej je po prostu skosztować. Skupić się na smaku. Delektować. Spokojnie zmedytować. Poczuć jak posiłek nas wzmacnia – dodaje sił. Wtedy jedzenie wyjdzie nam tylko na zdrowie. Zajrzyjcie do Green Way’a i sami spróbujcie wybrać coś najbardziej odpowiedniego dla siebie. Oferta jest na tyle bogata, że wierzę, że znajdziecie takie danie, które was oczaruje.
Diana Dziworska



Podziel się informacją







