Smak na zrdowie!
  Szukaj
Kontakt
Mapa
Musisz uaktualnić Flash Player’a
Zwierzęta są moimi przyjaciółmi, a ja nie zjadam swoich przyjaciół. George Bernard Shaw
Cytat
 
Strona domowa
 
O nas
 
Vege - corner
 
Sieć barów
 
Menu
 
Franchising
 
Kariera
 
Kontakt
 
FAQ
Jesteś tu: StartVege - cornerArtykuły
A A A
 
 
Vege - corner:
Greenway
Sylwetki wegetarian
Pitagoras
      Pitagoras - Wielki  propagator wegetarianizmu    „Wszystko ...
» Więcej
VEGE - PRZEPISY
Zapraszamy do naszej wegetariańskiej książki kucharskiej.
Najnowsze przepisy:
 Tofu z kapustą stożkową
 Zupa krem z czerwonej soczewicy z mlekiem kokosowym
 Ziemniaki w majonezie
 Buraki smażone

Artykuły

Warto być wege
2009-11-03

Kiedy 11 lat temu, mając 16 lat, postanowiłam raz na zawsze zmienić nawyki żywieniowe, odciąć pępowinę, którą rodzina, społeczeństwo i jego przeświadczenie o wartościowości diety mięsnej związało mnie na kilkanaście lat życia, miałam wrażenie, że otwieram całkowicie nowy rozdział… Co prawda siła nacisku skierowana we mnie była spora – rodzice prosili, przekonani o swoich racjach i pełni dobrych intencji, znajomi patrzyli nieufnie, półki sklepowe straszyły pustkami. Niemniej jednak intuicja podpowiadała, że to właśnie najmądrzejsza decyzja, jaką podjęłam do tej pory, sumienie odetchnęło z ulgą, a ja odważnie zaczęłam szukać wsparcia. Pamiętam cykl wykładów na temat wegetarianizmu w Mazowieckim Centrum Kultury – tak się złożyło, że miał on miejsce niedługo po moim radykalnym kroku, więc poczułam, że nie jestem sama i mogę posłuchać fachowców, poradzić się, uzyskać odpowiedzi na pytania…

 

Warto być wege. Patrząc z perspektywy tego czasu, przypominając sobie setki, ba, tysiące „troskliwych” pytań, snując miliony refleksji na temat życia i mojego miejsca w świecie, w którym oprócz mnie i innych ludzi jest jeszcze miejsce na zwierzęta i ich prawa, które człowiek odbiera z pełną świadomością i brutalnością, wiem, że moja decyzja była i jest słuszna. Na pytanie: „co zmieniłam swoim postępowaniem?” mogę śmiało odpowiedzieć, że ulepszanie świata należy rozpocząć od zmiany siebie samego. Takie są bezsprzeczne fakty. Nie jestem przecież sama, a wedle praw ekonomii, czym mniejszy popyt, tym mniejsza podaż – to dziecinnie proste, a jednocześnie, nie wiedzieć czemu, nie do przyjęcia przez rzesze niewolników krwistego smaku…

 

Niektóre z moich argumentów mogą wydać się banalne, inne – całkowicie nie do przyjęcia. Po pierwsze i dla mnie osobiście najważniejsze, moje preferencje kulinarne nie wydają wyroku na żywe i całkowicie bezbronne istoty, żywe istoty, czujące, cierpiące, oddychające istoty, które dla potrzeb człowieka giną w przerażających męczarniach. Czy dla osoby takiej jak ja – która kocha jeść, analizuje każdy kęs, nieprzyzwoicie się nim delektując – świadomość takiego pochodzenia posiłku może rozkosznie stymulować kubki smakowe? Odpowiadam: nie może. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.

 

Kiedyś usłyszałam, że obieg energetyczny w moim organizmie w głównej mierze opiera się na spożywanych produktach. Krótko mówiąc, tylko żywe składniki planowanego jedzenia: owoce, warzywa, zboża, dają mi gwarancję energetycznego, pełnowartościowego i odżywczego posiłku. Coś w tym jest, wystarczy przez chwilę pomyśleć – czy po obfitej, mięsnej uczcie, nie przychodzi ochota na solidna drzemkę? A czy po lekkiej sałatce nie wyrastają skrzydła, nie przychodzi chęć na spacer? Te pytania pozostawię bez odpowiedzi, bo każdy powinien odpowiedzieć na nie zgodnie z własnym doświadczeniem. Niemniej jednak podejrzewam, że nie jestem odosobniona w powyższej opinii.

 

Dobrze skomponowana dieta wegetariańska ma zbawienny wpływ na nasz wygląd i figurę. Wszystkie jej bazowe składnik, czyli owoce, warzywa, zboża, a także część nabiału – np. kefir, maślanki, są trawione przez nasz organizm dużo szybciej, niż zalegające w układzie pokarmowym mięso. Łatwiej więc zadbać o smukłą sylwetkę i piękną cerę. Koło się zamyka – lekki, ale pełnowartościowy posiłek, to gwarancja chęci ruchu, a to już prosta droga do osiągnięcia zdrowia, urody i wspaniałego samopoczucia!

 

Z całą pewnością znalazłabym jeszcze kilka motywów dających doskonałe świadectwo wegetariańskiej idei – zarówno w sposobie odżywiania, jak postrzeganiu świata, ale nie ilość ma tu kluczowe znaczenie. Zdrowa argumentacja, powinna stymulować rozsądną reakcję. A takowa może okazać się milowym krokiem do całkowitej zmiany stylu życia! Warto spróbować.

 

 

Gosia Wiśniewska

Newsletter
Zapraszamy do subskrypcji naszego Newslettera.
 
 
 
 
 
 




 
www.bioplanet.pl   www.vegeinstytut.pl   www.vegeinstytut.pl/pl/bio_piekarnia_ziarno   www.organicmarket.pl   www.greenway-mtbteam.pl
Polityka prywatności      Zastrzeżenia prawne      Projekt i wykonanie Excelo.      Powered by excelo true CMS system.